
W standardowym rachunku za dostawę energii cieplnej mamy trzy pozycje. Pierwsza za zamówioną moc, druga za koszty przesyłu, trzecia za faktycznie zużyte ciepło. Ewolucja opłat idzie w kierunku relatywnie mniejszych podwyżek za faktycznie zużyte ciepło i wzrostu dwóch pozostałych składników. Co zatem stanie się z opłatami, kiedy nasze zużycie zmaleje 5-6 krotnie po podniesieniu jakości energetycznej naszych domów łatwo przewidzieć. Nawet jak będziemy mniej zużywać, to i tak zapłacić będziemy musieli za bardzo drogą w eksploatacji sieć ciepłowniczą. W przypadku energii elektrycznej rachunki są, co prawda, konstruowane podobnie, a ponadto prąd zastosowany do ogrzewania jest droższy. Tym niemniej jednak przyszłość ogrzewania naszych domów jest związana z prądem elektrycznym. To medium jest przede wszystkim w pełni sterowalne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby elektryczne źródła ciepła umieszczać w dowolnych miejscach. W ścianach i podłogach pełniących jednocześnie funkcje akumulacyjne. Ciepła podłoga zwiększa komfort cieplny, a to umożliwia obniżanie temperatury w całym mieszkaniu. To tylko jedna z licznych korzyści ogrzewania mieszkania prądem. Energia elektryczna w porównaniu z ciepłą wodą ma o wiele niższe współczynniki strat podczas przesyłania. A przecież za to także, jako klienci, płacimy. Jednocześnie wiele procesów związanych z racjonalnym ogrzewaniem, takich jak rekuperacja, pompy cieplne, przydomowe elektrownie wymagają energii elektrycznej i razem z samym ogrzewaniem mogą stanowić w pełni sterowalny i zoptymalizowany system. Będziemy o tym pisać w lutowych postach.
Popularity: 2% [?]

Na nic nie zdają się te i inne domowe sposoby oszczędzania energii, jeżeli jej większość i tak ucieka przez okna i ściany. Aby lepiej to zagadnienie rozumieć, potrzebna jest miara strat cieplnych budynku. Jest nią jakość energetyczna budynku wyliczona jako ilość ciepła dostarczonego do ogrzewania budynku w ciągu roku podzielona przez łączną jego powierzchnię. Wyznaczono siedem klas jakości cieplnej od A do G. Klasa G oznacza, że jakość energetyczna budynku wynosi 240-350 kWh/mkw w ciągu roku. Klasa A oznacza jakość energetyczną budynku wynoszącą 25-55 kWh/mkw w ciągu roku. Różnica jak widać znaczna. Współcześnie oferowane technologie umożliwiają także w Polsce powszechne budowanie domów o jakości energetycznej na poziomie 40 kWh/mkw na rok. W odniesieniu do przeciętnej jakości budownictwa w Polsce wahającego się w granicach 200-300 oznacza to gigantyczne oszczędności energii. Jeśli znasz na podstawie rachunków za ciepło ile zużywa twoje mieszkanie ciepła sam możesz wyliczyć jakość cieplną swojego mieszkania. Moje potrzebuje rocznie ok 14 GJ energii, a ma powierzchnię 70 mkw. Zatem jego jakość energetyczna to 200kJ/mkw w rok. Mieści się ledwie w klasie F.
Popularity: 2% [?]

W arsenale oszczędzania ciepła jest jednak wiele drobnych i sprytnych sposobów. Warto dzięki nim wykorzystywać ciepło, jakie już powstało, pamiętając że wiele naszych urządzeń domowych i działań wytwarza ciepło, które można wykorzystać do ogrzewania mieszkania. Oto kilka z nich. Nie spuszczaj ciepłej wody po kąpieli, odczekaj aż ostygnie. Nie wylewaj wrzątku do zlewu, daj mu ostygnąć. To ciepło może ogrzewać mieszkanie. Nie zastawiaj kaloryferów meblami, firankami ani tym bardziej zasłonkami. Niech nic nie przeszkadza w cyrkulacji powietrza. Jeśli masz żaluzje lub okiennice zasłaniaj je nocą i w pomieszczeniach, w których przez dłuższy czas nie przebywasz. W słoneczne dni pozwalaj słońcu ogrzewać mieszkanie i odsłaniaj żaluzje. Jeśli masz możliwość posadź przy domu pnące rośliny zimozielone osłaniające ściany. Dzięki temu wiatr będzie mniej chłodził zewnętrzne ściany domu. Dosyć radykalnymi sposobami jest wyłączenie grzejników w kuchni i łazience. W kuchni jest wiele źródeł ciepła – lodówka, zmywarka, kuchenka gazowa itp. W łazience tańszym rozwiązaniem może być termowentylator włączany jedynie na czas kąpieli.
Popularity: 2% [?]

Oszczędzając ciepło imamy się rozmaitych sposobów. Wiele z nich jest ewidentnie szkodliwych. Część wymaga zmiany zwyczajów. W internecie znalazłem zestaw 35 takich rad. Niektóre z nich warte są omówienia. Najprostszą radą jest rezygnacja z pewnej części naszego komfortu i obniżenie temperatury w pokojach do 20 stopni C. Każdy stopień więcej to prawie o 20% większe straty cieplne. Nie manipuluj termostatami przy grzejnikach. Pamiętaj, że tak naprawdę one jedynie uzupełniają cieplny bilans, a grzeją ściany, podłoga, sufit. Mieszkanie jest akumulatorem cieplnym. Lepiej zatem nieco podnieść nastawy termostatu i poczekać. Radykalne obniżanie nastaw daje zatem pozorne oszczędności, jeśli prowadzi do zbytniego wyziębienia ścian. Rozsądniej jest podzielić mieszkanie na strefy cieplne. I tam gdzie nie przebywamy na stałe warto ograniczać ogrzewanie.
Popularity: 2% [?]
Zima to najlepszy okres na wyhodowanie sobie grzyba na ścianach. Główną przyczyną jest źle pojęta oszczędność ciepła. Grzyb, z jakim mamy do czynienia w naszych mieszkaniach, bierze się przede wszystkim z wilgoci. Zbyt szczelnie zamknięte mieszkanie gromadzi wilgoć powstającą w łazience podczas kąpieli, w kuchni podczas gotowania, ale głównie w naszych płucach podczas oddychania. Wilgoć ta, na skutek występowania tzw. punktu rosy, skrapla się na zimnych powierzchniach, czyli szybach i ścianach. Zaparowane szyby świadczą o tym, że w powietrzu jest zbyt wiele wilgoci, która także skrapla się w ścianach, tyle że tego nie widać. Ustawiczna wilgoć stanowi jeden z kluczowych warunków do powstania hodowli grzyba we własnym mieszkaniu.
Są dwa sposoby na przeciwdziałanie temu. Wietrzenie mieszkania lub znaczne zwiększenie temperatury w mieszkaniu, aby ogrzać ściany. Ogrzewanie, to jak już wiemy droższe rozwiązanie. Wietrzenie jest tańsze i prostsze.
Z tego punktu widzenia wszystkie rady mające na celu uszczelnienie cieplne mieszkania, poprzez zatykanie wentylacji, radykalne usuwanie nieszczelności w oknach prowadzić mogą do zawilgocenia mieszkania. Potrzebny jest zatem kompromis i nieco nieszczelności, kosztem utraty ciepła. Mieszkanie nie może być bowiem jak zakręcony szczelnie słoik.
Popularity: 2% [?]
Czy wiesz, że sympatyczny kominek może być grabieżcą ciepła? Buchające z jego wnętrza ciepło, atmosfera żywego ognia, zapach palonego drewna maskują niekiedy oczywiste fizyczne fakty. Ogień potrzebuje do swojego istnienia tlenu, który pobiera z powietrza. Czy wiesz skąd pobiera powietrze do swojego płomienia kominkowy ogień? Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym?
Źle zaprojektowany kominek pobiera powietrze z pomieszczenia, w którym się znajduje. Już kilka minut po zapaleniu ognia kominek taki zużywa praktycznie całe powietrze z swoim bezpośrednim otoczeniu. Na pierwszy “ogień” idzie to najbardziej nagrzane. Na jego miejsce kominek “zasysa” powietrze świeże, a więc zimne, nienagrzane przez rozmaite szczeliny w oknach, drzwiach z sąsiednich, nie chłodnych pomieszczeń. Czy już rozumiecie mechanizm “pożerania” ciepła przez kominek?
Zapobieganie temu jest bardzo proste. Należy do kominka dostarczać powietrze z zewnątrz. Rozsądnie byłoby, aby przewód dostarczający to powietrze przebiegał w pobliżu komina. Wtedy zimne zewnętrzne powietrze ogrzewa się, przez co zwiększa się wydajność cieplna kominka.
Popularity: 2% [?]

Aby uzmysłowić sobie lepiej warunki klimatyczne w Polsce i jednocześnie zdać sobie sprawę z naszych potrzeb cieplnych, możemy posłużyć się ciekawym parametrem, jakim są stopniodni. To pośrednia miara wysiłku energetycznego, jaki musimy ponieść dla zapewnienia sobie cieplnego komfortu. Jeden stopniodzień oznacza konieczność podniesienia temperatury wnętrza budynku w ciągu jednego dnia o jeden stopień Celsjusza. Dla przykładu, jeżeli na zewnątrz mamy temperaturę -10 stopni C, a wewnątrz mieszkania 20 stopni C, to otrzymujemy 30 stopniodni dziennie, różnicy temperatur. Jeśli dodamy te różnice podczas całego sezonu grzewczego, to uzyskamy informację o ile musimy podnieść łącznie temperaturę w naszych domach Dla Polski mamy przeciętnie 3400 stopniodni, dla Finlandii 5000, dla Norwegii 4000, a dla Niemiec 2750. Już nieco dla żartu przytoczmy, że Włochy to 1800, a Portugalia 800. Te zewnętrzne warunki powinny wpływać na jakość naszego budownictwa i nasze nastawienie na ograniczanie marnotrawienia energii cieplnej. Chyba jednak nie zawsze rozumiemy nasze warunki klimatyczne i wolimy narzekać na zbyt wysokie rachunki, jak konsekwentnie oszczędzać energię.
Popularity: 2% [?]

Narzekamy na wysokie ceny energii elektrycznej. Przeprowadziłem w tej sprawie wiele rozmów ze zwykłymi "zjadaczami" prądu. W ich opinii prąd jest zbyt drogi. Każda rzecz, każdy produkt, który używamy, służy czemuś. Koszt korzystania z każdego produktu rekompensują zyski, jaki nam przynosi. Czy zyski z energii elektrycznej dostarczanej nam przez dostawcę energii do domu są dla nas w pełni świadome? Wątpię. Czy energię elektryczną dostatecznie szanujemy? Chyba nie. Jaka część z nas wie, że energia elektryczna w taryfie G11, a więc tej najpowszechniejszej, kosztuje 0,24 gr. za 1kWh? Myślę, że nie jest to wiedza powszechna. Zatem naturalne odczucie, że płacimy zbyt drogie rachunki za energię elektryczną ma uzasadnienie raczej emocjonalne. A przecież nie wiemy nawet ile kosztuje jej jednostka. Na dokładkę dla nas ludzi XXI wieku energia elektryczna, dostępna w naszych domach 24 godziny na dobę, stała się cywilizacyjną oczywistością. I komfort, jaki nam daje dostrzegany jedynie wtedy, kiedy z powodu awarii na kilka godzin przyjdzie nam żyć bez prądu. Czy ten komfort nie jest niedostrzeganą i niedocenianą korzyścią, jaką mamy z prądu w domu? Kiedy drożeje benzyna, staramy się ograniczyć jeżdżenie samochodem. Zastosujmy tą strategię także wobec energii elektrycznej. Zapewniam, że to możliwe.
Popularity: 2% [?]

Piękna biała zima ma swoje ciemne strony. Jedną z nich jest kwestia wyższych rachunków za ogrzewanie. Do tego dochodzi koszt wyższych rachunków za energię elektryczną spowodowanych wydłużeniem czasu używania sztucznego oświetlenia. Z tych, ale także innych powodów, zima to relatywnie najdroższa pora roku z punktu widzenia podstawowych wydatków domowych. Warto zatem zastanowić się nad rozmaitymi praktycznymi rozwiązaniami zmniejszającymi nasze wydatki "energetyczne". Wiele problemów z tym związanych wynika często jedynie z tego powodu, że umykają naszej codziennej uwadze. A przecież w wielu przypadkach rozwiązania są proste i wymagają jedynie niewielkich zmian i odrobiny konsekwencji w ich stosowaniu. Przy okazji pokażemy budowlane trendy pozwalające oszczędzać energię, a tym samym pośrednio chronić środowisko naturalne Styczeń, może także i luty, będzie zatem na blogenei, miesiącem oszczędzania energii w naszych domowych gospodarstwach.
Popularity: 2% [?]
Prawie każdy wie, że procesor jest sercem komputera. Wielu wie, że procesor współczesny to miliony tranzystorów ściśniętych na bardzo malej powierzchni. Tak wielkie zagęszczenie tranzystorów powoduje także wielką koncentrację ciepła. Niewielu z internautów wie, że super procesory chłodzi się… roztopionym metalem. Bo w przeliczeniu na pole powierzchni nowoczesne procesory tracić nawet do 125 watów mocy na centymetr kwadratowy. Oznacza to produkcję naprawdę dużej ilości ciepła. Palnik kuchenki gazowej to przy procesorze ledwo ciepły kaloryfer, ponieważ analogiczna wartość wynosi od 7 do 10 W/cm2. Oczywiście procesor niema powierzchni tak dużej, aby można gotować na nim zupę, ale każdy użytkownik komputera wie, że procesor bez wentylatorka czeka szybka śmierć.
Popularity: 2% [?]