
W zeszłym, czyli 2009 roku Intel zaprezentował na konferencji Intel Developer Forum (IDF) 60 watową żarówkę, która chociaż znajdowała się metr od źródła prądu, świeciła. Żarówka nie była podłączona żadnym przewodem do gniazdka z prądem. To dowodziło, że urządzenia o małym poborze mocy można zasilać na niewielką odległość. Komputer, telewizor, sprzęt akustyczny może zatem obyć się bez kabli. Zatem wiele niedużych urządzeń o charakterze osprzętu może działać bez plączących się wszędzie kabli – myszki, drukarki, klawiatury komputerowe, głośniki itp. Wciąż nie ma w tym niczego nowego Co zatem nam się oferuje? Zasada działania WREL opiera się, o czym wiadomo, na zjawisku rezonansu. Odbiornik WREL, który zawiera układ rezonujący, przetwarza energię elektryczną z pola magnetycznego. To także jest banalnie oczywiste. To rodzaj transformatora powietrznego. Laikom powiem, że to w zasadzie dwie cewki, z których jedna wytwarza pole elektromagnetyczne na skutek przepływu prądu, a druga odbiera je zamieniając na prąd. Sęk w tym, że to bardzo energożerny sposób. Nie dziwi więc, że tą technologię zastosowano w wielu gadżetach. Jednak problem był w tym, że urządzenie zasilane musi być blisko zasilającego. WREL tym się różni od poprzednich rozwiązań, że sprawdza się na dłuższych dystansach. Podobno system działa na 20, a nawet 100 cm. Tu ze mnie powietrze zeszło. Po mojemu nic nowego. Ale … Czytaj następny post.
Popularity: 2% [?]