Bloginea

Bloginea

Pływające baterie

Każde zwierzę, od dżdżownicy do człowieka, wytwarza prąd elektryczny, ale u wszystkich, oprócz ryb elektrycznych, pozostaje to zjawiskiem wewnętrznym. Znanych jest około czterdziestu gatunków ryb elektrycznych, czyli takich które wytwarzają prąd na zewnątrz. Węgorz elektryczny nie należy zatem do wyjątków. Ale jedynie on i płaszczka drętwa mają opinię “elektrycznych”, bo potrafią poważnie zaszkodzić większym zwierzętom i człowiekowi. Reszta rybich prądotwórców jest nieszkodliwa.

Niesamowite właściwości elektrycznego węgorza biorą się stąd, że posiada on wiele specjalnych komórek – stanowiących ponad połowę masy jego ciała – wytwarzających prąd elektryczny. Ma ich znacznie więcej niż jakakolwiek inna ryba. Każda komórka elektryczna wytwarza niewielkie napięcie, bo tylko 1/10 wolta. Komórki elektryczne jednak połączone są w stosy, leżą jedna za drugą w ciasnym rzędzie i są połączone równolegle. Natężenie i napięcie dodaje się i uwalnia w formie wyładowań pod kontrolą centralnego układu nerwowego. Mimo swojej ogromnej mocy, węgorz nie mógłby rozświetlić żarówki ani nawet diody, ponieważ każde wyładowanie trwa tylko 2/1000 sekundy. Żarówka musi się nagrzewać 1/23 razy dłużej, by zacząć świecić, a ludzkie oko potrzebuje 50 ms, aby zobaczyć błysk.

Elektryczna broń u ryb ma za sobą długą historię. Odnalezione skamieniałe ryby, których tkanki są na pierwszy rzut oka takie same jak tkanka elektryczna współczesnego węgorza elektrycznego sugerują, że zdolność do wytwarzania prądu jest bardzo starym i wciąż rozwijanym rybim patentem.

Popularity: 1% [?]

Tagi: , ,

Kategorie: Ekologia, ciekawe

Dodaj komentarz