Czy wiesz, że sympatyczny kominek może być grabieżcą ciepła? Buchające z jego wnętrza ciepło, atmosfera żywego ognia, zapach palonego drewna maskują niekiedy oczywiste fizyczne fakty. Ogień potrzebuje do swojego istnienia tlenu, który pobiera z powietrza. Czy wiesz skąd pobiera powietrze do swojego płomienia kominkowy ogień? Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym?
Źle zaprojektowany kominek pobiera powietrze z pomieszczenia, w którym się znajduje. Już kilka minut po zapaleniu ognia kominek taki zużywa praktycznie całe powietrze z swoim bezpośrednim otoczeniu. Na pierwszy “ogień” idzie to najbardziej nagrzane. Na jego miejsce kominek “zasysa” powietrze świeże, a więc zimne, nienagrzane przez rozmaite szczeliny w oknach, drzwiach z sąsiednich, nie chłodnych pomieszczeń. Czy już rozumiecie mechanizm “pożerania” ciepła przez kominek?
Zapobieganie temu jest bardzo proste. Należy do kominka dostarczać powietrze z zewnątrz. Rozsądnie byłoby, aby przewód dostarczający to powietrze przebiegał w pobliżu komina. Wtedy zimne zewnętrzne powietrze ogrzewa się, przez co zwiększa się wydajność cieplna kominka.
Popularity: 3% [?]
Dynamicznie pracuje się nad diodami OLED na Dalekim Wschodzie. Naukowcy z Południowej Korei opracowali źródło światła, wykorzystujące technologie OLED, o obiecujących parametrach. Nowe rozwiązanie posiada wydajność 70 lumenów z jednego wata, a więc znacznie lepszą, jak to, co uzyskali naukowcy w ramach projektu OLLE. To parametr ponad czterokrotnie lepszy, niż w przypadku standardowych żarówek. A zatem jest to wynik porównywalny ze świetlówkami, które jak wiadomo zawierają wysoce toksyczną rtęć. Także żywotność tego nowego źródła światła jest porównywalna z żywotnością świetlówki kompaktowej wynoszącej około 10 000 godzin. Wadą jest jednak wciąż wysoki koszt produkcji.
Popularity: 2% [?]
Ponieważ Firma Estmann Kodak – właściciel patentu – żąda wysokich opłat licencyjnych, naukowcy jednoczą wysiłki w celu znalezienia alternatyw. Z naukowego punktu widzenia najistotniejszym elementem diod OLED są substancje organiczne, zdolne do świecenia pod wpływem przyłożonego potencjału. Trwają więc poszukiwania takich substancji organicznych. Oprócz wielkiej liczby cząsteczek organicznych, kandydatów na emitery szuka się także wśród kompleksów metali z grupy lantanowców, platynowców, a także kompleksów boru, jonów cynku, kadmu, miedzi, srebra, glinu, złota. Jedni działają w pojedynkę, inni organizują się w międzynarodowe zespoły badawcze, także z Polski. O tym w kolejnych postach.
Popularity: 2% [?]

Okazuje się, że algi mogą stać się źródłem biopaliw. To nasunęło brytyjskim architektom pomysł. Stworzyli oni wizję wykorzystania wielkich powierzchni nasłonecznionych ścian i dachów domów do ich hodowli. Hodowle te dodatkowo pobierałyby CO2 z otaczającego powietrza. Jeden z pomysłów polega na umieszczeniu fotobioreaktorów na ścianach wieżowców. Wyhodowane w bioreaktorach algi były następnie przetwarzane na paliwo. Spalane paliwo dostarcza CO2 niezbędne do hodowli alg. Trzeba wiedzieć, że algi są najbardziej efektywnym energetycznie materiałem, z którego można produkować biopaliwo oraz nie konkurują z produkcją żywności, a do hodowli nie wymagają czystej wody. Projekt jest w obecnych uwarunkowaniach ekonomicznych nieopłacalny, ale wskazuje jedną z wielu ciekawych możliwości.
Popularity: 3% [?]
W samochodach elektrycznych duży ruch. Tesla to znany producent drogich samochodów sportowych, także elektrycznych. Kolejna wersja elektrycznego pojazdu Tesli wyposażona jest w udoskonalony silnik elektryczny, który zapewnia więcej mocy, przy jednoczesnym obniżeniu poboru energii. Producent zapowiada, że silnik który może osiągać 14 000 obrotów na minutę, rozpędza Teslę od 0 do 100 km/godz. i trwa 3,7 sekundy.

Auto nie należy do tanich. W wersji podstawowej Tesla Roadster Sport kosztuje w Stanach Zjednoczonych 128,5 tys. dolarów, natomiast w Europie ma wynieść 112 tys. euro.
Popularity: 2% [?]

Sok z arbuzów okazał się cennym źródłem biopaliwa. Naukowcy z Oklahomy udowodnili, że sok z tych owoców da się przekształcić w etanol. To, że można bimber pędzić nawet z arbuza nie jest zapewne wielkim odkryciem, ale podczas produkcji i handlu tymi owocami spora ich część jest wyrzucana z uwagi na wady handlowe. To niemały odsetek, bo aż 20%. Jak obliczyli naukowcy uprawa arbuzów daje wydajność 220 etanolu z hektara.
Popularity: 2% [?]
Dzięki amerykańskiej firmie E-FUEL, która wypuściła właśnie na rynek drugą generację urządzenia MicroFueler, dzięki któremu paliwo można produkować w przydomowym ogródku! Pierwszy model trafił do amerykańskich supermarketów w marcu 2008 roku, ale wtedy był zbyt duży. Jego druga wersja jest o 60% mniejsza i aż o 80% lżejsza. Poprawiono też system sterowania, monitoringu i obsługi. Taka domowa rafineria produkuje 265 litrów organicznego paliwa w ciągu tygodnia, ale jeśli zastosuje się biomasę wysokiej jakości można wyprodukować sobie w piwnicy nawet 1050 litrów. Domowe paliwo nadaje się do napędzania samochodów oraz agregatów prądotwórczych. Właściciel rafinerii nie musi się troszczyć o wsad do rafinerii, bo firma E-FUEL sama dostarcza biomasę niezbędną do procesu fermentacji w porozumieniu z lokalnymi jej producentami. Koszt domowej rafinerii to około 10.000 $.
Popularity: 2% [?]
Kazimierz Tadeusz Szpotański urodził się 16 grudnia1887r. we Włocławku. Ukończył studia na Politechnice w Charlottenburgu. Po studiach pracował w firmie AEG w Berlinie, która specjalizowała się w branży, zwanej dzisiaj AGD. Potem zatrudnił się w fabryce Siemensa w Rydze, gdzie od podstaw zbudował i zorganizował dział budowy aparatów elektrycznych. Później przeniósł się do oddziału Simensa w Charkowie. Uznawany jest za pioniera przemysłu aparatów elektrycznych w Polsce.
Ledwo Polska uzyskała niepodległość w listopadzie 1918r., gdy Kazimierz Szpotański założył w Warszawie w dwupokojowym mieszkaniu warsztat, dumnie zwany Fabryką Aparatów Elektrycznych K. Szpotański i Spółka. Rozwój firmy zaczął się od produkcji włączników do światła. Warsztat początkowo zatrudniał 2 ludzi, ale bardzo szybko się rozrósł i stał się największym w przedwojennej Polsce przedsiębiorstwem produkującym aparaturę elektryczną. Firma Szpotańskiego uznawana jest za kolebkę polskiego przemysłu aparatów elektrycznych
Zobacz jak wyglądała fabryka w tamtym czasie.
Popularity: 11% [?]

Plątanina kabli od urządzeń domowych nie wygląda zbyt dekoracyjnie. Japończycy wpadli na pomysł upiększania kabli. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni są wyjątkowo przywiązani do tradycji dekorowania otoczenia motywami roślinnymi. Skoro można je umieścić nawet na kimonie samuraja, to dlaczego nie zamienić pospolitego kabla w prawdziwe dzieło sztuki? Przewodząca prąd gałąź winorośli, która jest widoczna na zdjęciu, powstała w pracowni projektanta Shunsuke Umiyama, współpracującego z firmą Microworks. Dekoracyjny przewód to na razie prototyp, ale z szansą na wejście w fazę masowej produkcji.
Popularity: 21% [?]
Możliwe, że niedługo tradycyjne elektrownie wiatrowe zostaną zastąpione tańszą i wydajniejszą metodą wykorzystania wiatru – latawcami.
Peter Lynn, naukowiec z Nowej Zelandii pracuje nad technologią wykorzystania energii powstającej podczas wznoszenia latawców. Na wysokości 800 metrów szybkość wiatru zwiększa się przeciętnie z 4.6 m/s na 7,2 m/s. Gdy latawiec wzbija się w niebo, rozwija przymocowany do niego sznurek. Wówczas kołowrotek zaczyna się obracać, napędzając generator prądu. Latawiec o powierzchni 100 mkw. potrafi wytworzyć do 100 kW mocy. Według obliczeń naukowca latawiec szybujący kilometr nad ziemią wyprodukuje nawet 10 razy więcej prądu niż naziemna turbina wiatrowa.
Ciekawe, kiedy metoda ta zostanie zastosowana na szerszą skalę.
Popularity: 17% [?]